ewelynablog


2009-04-05 21:10:35
myśli...
Dawno nie pisałam, bo jakoś tak wyszło, ale dzisiaj wrcam do tego, ponieważ, przeczytałam na jakimś forum, ze najlepsze na rozstanie jest przeanalizowanie swoich emocji własnie poprzez wylanie swoich żali, tak więc postanowiłam zrobić, 3 tyg temu zostawił mnie chłopak, po 11 miesiącach bycia razem, dlaczego to zrobił, hmmm... twierdził na początku, ze musi ode mnie odpoczać bo się zmęczył, tą rutyną, że sie zmieniłam, że to nie jest to co było na początku, a ja oczywiscie, jak głupia i naiwna ( ślepo zakochana) latałam za nim, prosiłam, żeby wrócił, pisałam smsy dzwoniłam, aż do tej pory, już mam dosyć, zwłaszcza, że dowidziałam się wczoraj , że poszedł z inną do łóżka, a przynajmniej tak twierdzi, chociaz ja w to wątpię, to mną wstrząsneło, ale chyba niezbyt wystarczająco aby przestać go kochać, czy ja w ogóle kiedyś o nim zapomnę?? ... Staram się dziń w dzień  aby moją głową zaprzątneły myśli inne, przyziemne, stram się zajmowac cały mój wolny czas, ale w nidzielę taką jak ta cieżko znaleść coś do roboty i to jest najgorsze z nudów myslę o nim, a on to olewa jak wszystko, tak strasznie mi ciężko ... wiem, że wszystko co tutaj napiszę pójdzie w przestrzeń zadnej reakcji, ale zapisane słowa chyba mają mniejsza moc, musze sobnie poradzić... zapomnieć o nim... jego idealne wyorazenie musi zniknać, wszystkie obietnice, które były bez pokrycia, muszą się zatrzeć, a ja musze normalnie żyć ...... teraz tak myślę, ale co będzie jak się położe spać?? albo jak się obudzę? Modlę się do Pana Boga, żeby zapomnieć, marze o tym, żeby nie odwiedził mojego snu tak jak to robi co noc, płacze po nim, chociaż wiem , ze straszny dupek z niego, tak cieżko zapomniec, słowa , gesty, te dobre, ehhhhh na dzisiaj koniec żalów, jeszcze kiedyś tu wróce

skomentuj (0)
2009-04-01 21:56:31
wieczorne rozmyślenia
Kładę się spać, myśląc o nim, śnię tylko o nim, wstaję myśląc o nim... zastanawia się pewnie ktoś kim jest ten ów ,, ON" .... to ktoś komu tak bardzo wierzyłam i ufałam ( naiwne) ktoś kogo pokochałam( jeszcze bardziej naiwne) ktoś dla kogo poszłabym do piekła ( to już głupie) całe moje życie składa się z takiej głupoty i naiwnoście, chcę wierzyć ludziom i co z tego mam ....Czy tylko ja mam taki dar do ufania ?? Czy warto tak bardzo się poświęcać, ?? Po co w ogóle te egzystencjonalne pytania w mojej głowie? przecież jestem tylko głupią blondynką .... ale i istotą rozumną, na tym stwierdzeniu chyba zakończę

skomentuj (0)
2009-04-01 20:23:53
Kącik zapoznawczy
Witam wzystkich serdecznie, zwłaszcza tych którzy tutaj dotarli, nie przestraszcie się moich błędów fleksyjych i w ogóle składnią, nie piszę tego bloga, dla sławy, czy uznania, traktuję to poczęści jako terapię, odwyk bądź jak kto to tam sobie  nazwie, gdzieś musze wyrzucić z siebie cały żal, a teraz w życiu tak ciężko o osobę, która wysłucha i doradzi, dlatego tutaj się znalazłam, żeby sobie poradzić z własnymi myślami. Pomyślicie, że jestem jakąś wariatką, która nie ma przyjaciół, wyalienowana ze społeczeństwa, ale tak nie jest, jestem zwykła dziewczyną, która wiele w życiu przeszła, ma znajomych i nawet miała chłopaka , do niedawna,  ( temu wątkowi poświece wiecej czasu, ale to na osobnym tagu), ludzi mówią mi, że jestem sympatyczna, miła, grzeczna , ale tak naprawdę mnie nie znają, udaję twardą, a tak naprawdę w środku jestem mięciutka , tak jak małża i na tym dzisiaj chyba skończe, wszystkiego na raz nie można .... cdn.

skomentuj (0)
  księga gości

2009
kwiecień